Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Nooooooo...
Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi:
- Noooooooooooooo...
Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę jadącą na furmance, a gazda zadowolony:
- No!!!
Losowe Dowcipy:
Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi :
- P... Więcej
Przy ognisku siedzą: Winnetou, Old Shatterhand i Inczuczuna ... Więcej
Wiadomości radia Erewań. W dniu dzisiejszym, na froncie sowi... Więcej
W kawiarni siedzi bardzo seksowny kociak, pali papieroska, k... Więcej
Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami i siedmioma lasami... Więcej