;)

Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Nooooooo...
Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi:
- Noooooooooooooo...
Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę jadącą na furmance, a gazda zadowolony:
- No!!!

Losowe Dowcipy:


A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę... Więcej

Przychodzi małe dziecko do apteki i się pyta:
- Czy to... Więcej

Wyskoczył spadochroniarz z samolotu i z wrażenia zapomniał, ... Więcej

Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi :
- P... Więcej

ZADANIE
Napięcie skuteczne pomiędzy powiekami śpiącej ... Więcej