Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pól godziny wytrychami, aby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
Losowe Dowcipy:
Do apteki wpada blady, drżący chłopiec:
- Czy ma pani ... Więcej
Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzuci... Więcej
Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:
- Panie d... Więcej
Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobi... Więcej
Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i s... Więcej